Logowanie

Moda na czterech łapach - zaprojektuj ubranko dla psa!

Mróz

16 czerwiec 2008

Kiedy jeszcze miałam miesiąc.To mój pan mnie zabrał do swojego domku,a raczej kupił.I na następny dzień na dworze panował straszny mróz i były ogromnie zaspy śnierzne.Mi się chciało śusiu więc pan mnie wziął na ogród puścił i mi było strasznie zimno,a wtedy pobiegłam się gdzieś załatwić no i nie patrzyłam wogule przed siebie wyobraście sobie że jak chlusnełam w jednom zaspe śnierznom to tylko raz.Pan szybko do mnie pobiegł wyciągnoł mnie z niej wziął na ręce i gdybyście mnie wtedy widzieli to matko boska.Byłam cała ze śniegu,a częsłam się niemożliwie.Poszliśmy do domku i on odrazu wziął mnie pod kominek.Tak się skończyła moja przygoda z Mrozem.I śniegiem też.pa.

Komentarze

  • Ewa napisał(a):

    My też nie lubimy śniegu najgorzej ma kudłaty Raspi po krótkim spacerku w śniegu wygląda jak śniegowa kulka oblepiona śnieżkami i już po paru krokach ugina sie z nadmiaru śniegu i wtedy również pomoc pani staje się nieodzowna.Pozdrawiamy :)

Komentarz?

Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis